Koronawirus. Pracownia krawiecka Teatru Jaracza szyje maski szpitalowi w Olsztynie
Nawet dwieście masek dziennie szyje pracownia krawiecka Teatru Jaracza w Olsztynie, by pomóc się chronić przed koronawirusem personelowi medycznemu ze szpitala wojewódzkiego.
Władysława Popowiecka, Swietłana Jacewicz i Anna Wieczorek z pracowni krawieckiej Teatru Jaracza w Olsztynie wspierają Szpital Wojewódzki w Olsztynie. Od kilku już dni szyją od 150 do ponad 200 maseczek ochronnych, by pomóc personelowi medycznemu w ochronie przed koronawirusem. Do tej pory przygotowały więc już ok. 800 sztuk.
Teatr Jaracza wspiera szpital
- Materiał wraz z maseczką wzorcową przekazał nam Szpital Wojewódzki w Olsztynie, po tym jak zgłosiliśmy się do nich z propozycją, że chcemy pomóc i szyć maseczki - mówi Maciej Lewandowski, rzecznik Teatru Jaracza w Olsztynie.
Bo choć w lecznicy uruchomiona została szwalnia, która na potrzeby tej placówki wytwarza maseczki, to sprzętu nigdy dość. - Na razie mamy zapasy maseczek i przyłbic. Na początku były problemy, bo jedna z firm, w której wcześniej złożyliśmy dostawę, wypowiedziała umowę. Zgłosiliśmy to jednak do UOKiK-u i sprzęt ma dotrzeć - zapowiadała Irena Kierzkowska, dyrektorka szpitala.
Jednocześnie Przemysław Prais, rzecznik szpitala wystosował za pośrednictwem mediów apel, że lecznica szuka lokalnego koordynatora, który będzie łącznikiem między ewentualnymi darczyńcami a szpitalem. Placówka bowiem uczestniczy w programie wsparciedlaszpitala.pl.
Jeden z olsztyńskich lekarzy zaś anonimowo mówił "Wyborczej Olsztyn": - Są zwykłe maseczki chirurgiczne, ale masek specjalistycznych z lepszymi filtrami już brakuje - opowiadał. - Podobnie jest z fartuchami. Tak naprawdę personel powinien być zabezpieczony kombinezonami, maskami i goglami. Na dodatek sprzęt ten powinien być często wymieniany, a tak nie zawsze się dzieje.
***
Spektakle do zobaczenia w internecie
Rozprzestrzeniający się koronawirus SARS-CoV-2 uniemożliwił aktorom wspólnie z widzami świętowanie z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru. Ale ekipa "Jaracza", nagrywając filmy w domu, które umieszczano potem w sieci, przekazywała pozdrowienia i życzenia. Były i bardzo zabawne, jak choćby od Grzegorza Gromka.
Epidemia przerwała też ostatecznie próby przed premierą spektaklu "Opętani" Witolda Gombrowicza. - Aktorzy byli zdruzgotani, ale oczywiście rozumieją sytuację i czekają na lepsze czasy, kiedy w końcu będą mogli zagrać dla widzów - dodaje rzecznik "Jaracza".
Tymczasem teatromani będą mogli zobaczyć w internecie archiwalne spektakle teatru. 4 kwietnia zaplanowano "Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze". Pochodząca ze zbioru "Klechdy sezamowe" baśń Bolesława Leśmiana jest arcydziełem literatury dziecięcej. Choć liczy już sobie ponad sto lat, wciąż zachwyca kolejne pokolenia pięknem języka, niezwykłymi przygodami i hipnotyzującą, poetycką aurą.
Dzień później, 5 kwietnia, za pośrednictwem platformy Vimeo udostępnione zostaną "Rzeczy, których nie wyrzuciłem".
Jest to adaptacja zbioru esejów Marcina Wichy (w 2018 r. otrzymał Nagrodę Literacką Nike), opowieść o ludziach dotkniętych dziedziczonym lękiem.
Patronat prasowy nad Teatrem im. Stefana Jaracza w Olsztynie sprawuje "Gazeta Wyborcza Olsztyn".