Baba-Jaga zje Filipka?
Dawno, dawno temu żyli sobie dziad i baba. Pewnego dnia mężczyzna przyniósł kawałek drewna, który ożył i stał się małym chłopcem, Filipkiem - tak zaczyna się baśń, która jest kompilacją "Pinokia", "Tomcia Paluszka" i "Jasia i Małgosi"
Do akcji wkracza w końcu Baba-Jaga, która tak bardzo rozzłości się tym, że ktoś ośmielił się łowić ryby w jej stawie, że postanowi zjeść Filipka na obiad. W jaki sposób uda się chłopcu wyjść z kłopotów? - można się
o tym przekonać w sobotę w teatrze Maska na premierowym spektaklu "Filipek i Baba-Jaga" Siarhieja Kawalou. Historia będzie na pewno pouczająca dla najmłodszych widzów, bo pomysłowy chłopiec rozwiąże problemy dzięki sprytowi i zaradności. Przedstawienie, odpowiednie dla dzieci od lat czterech, wyreżyserował Oleg Żiużgda. Bilety: 14 zł. Na scenie wystąpią aktorzy: Jadwiga Domka, Kamila Korolko, Tomasz Kuliberda, Andrzej Piecuch oraz lalki.