Polskie duchy, wampiry i zombie
Zanim nowy rok pokaże w teatrze, na co go stać, proponujemy przegląd ostatnich premier starego roku.
Wnuki Jakuba Szeli
Paweł Demirski, W imię Jakuba S.,
reż Monika Strzępka, Teatr Dramatyczny w Warszawie
Przychodzą Strzępka i Demirski do banku. Para krytyków kapitalizmu zamierza wziąć kredyt na zakup mieszkania. Resztę życia już znają: upłynie na ciułaniu na kolejne raty pożyczki Oto pańszczyzna XXI w. Autorzy (w bardzo zabawnym spektaklu) przystawiają współczesnej kredytowej klasie średniej doby kryzysu kapitalizmu lustro, w którym szczerzy się chłopska twarz Jakuba Szeli, latają widły, majaczy szansa na zmianę niesprawiedliwego systemu. Ale Szela nie jest bohaterem polskiej inteligencji z awansu, za wszelką cenę próbującej wymazać z życiorysów wiejskie korzenie. Polscy Oburzeni nie wyjdą na ulice.
Pogrzeb księdza Robaka
Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie,
reż. Mikołaj Grabowski, Stary Teatr w Krakowie
Bohaterzy spektaklu Grabowskiego to grupa polskich pielgrzymów w drodze do wymarzonej, wyimaginowanej, prawdziwej i świeci ojczyzny. Rozczytują się w swe jej biblii polskości epopei Mickiewicza. Odgrywają sceny, rozkoszują się wielkością, odrębnością i barwnością jego Polski. Aż po pełne utożsamienie: wkładają kontusze, suknie, kłócą się i biją jak bohaterowie, żeby na koniec ruszyć konduktem żałobnym za ciałem świętego tej wspólnoty księdza Robaka/Jacka Soplicy.
Kabaret na orliku
Henryk Sienkiewicz. Greatest Hits
autorskie widowisko Krzysztofa Materny, Teatr IMKA w Warszawie
Szukający pocieszenia aktorzy (m.in. Tomasz Karolak, Cezary Kosiński, Magdalena Boczarska, Olga Bołądź i inni) wywołują ducha narodowego pocieszyciela. Dalej jest kabaret postacie z różnych powieść i nowel Sienkiewicza tworzą nowe konstelacje, dyskutują z autorem, zmieniają relacje (np. to Nel, a nie rozmodlony, przestraszony Staś, jest silniejszą stroną w duecie z W pustyni i w puszczy), dochodzi współczesna perspektywa (tłumaczka rodem z Unii Europejskiej w scenie rozmowy Litwina Jagiełły z polskimi poddanymi krzyżackimi/niemieckimi posłami). Całość zaś rozgrywa się na orliki w przeddzień Euro 2012. Nic, tylko boki zrywać…